środa, 6 grudnia 2017

Poszukiwacze kontra "państwo"

Wczoraj na "republice" oglądnąłem przemówienie do jakiegoś zgromadzenia, podobno było to zgromadzenie narodowe lub coś w ten deseń. Jak dla mnie zgromadzenie narodowe to jest wtedy gdy gromadzi się jakiś naród, ale co ja tam wiem.

Było z trybuny wyciąganie rąk, wymowne gesty i płomienne przemówienie o Wolności obywateli, o ich prawach, o referendum w sprawie Konstytucji. Były brawa na stojąco i śpiewy.

A jak wygląda to w praktyce?. Ano wygląda to tak, że jak ktoś jest bezpodstawnie zatrzymany i powołuje się na prawa obywatelskie zagwarantowane w obecnej Konstytucji to jest śmiech na sali, bez znaczenia czy jest to sala zatrzymań czy sala sądowa.

W obecnej Konstytucji jest napisane że "Obywatel Państwa Polskiego ma prawo do ubezpieczenia społecznego". Wynika z tego jasno że mamy prawo do ubezpieczenia. Konstytucja zaś stoi nad każdą ustawą.

A co jest?, jest tak że ustawą zmieniono Konstytucyjne "prawo do ubezpieczenia", zamieniono sobie ustawą w "przymus ubezpieczenia "  w Zakładzie Utylizacji Szmalu czyli w ZUS. 
I co? ano nic, kasa w budżecie zgadzać się musi. A że nie ma kasy bo zniknęła w tajemniczy sposób za sprawą jakiś macherów czego do dziś nikt z "prawych i sprawiedliwych" nie wyjaśnił i jej ( tej kasy) dla obywateli płacących przez całe swoje życie  nie spróbował nawet odzyskać, to jej nie ma.

Więc nadal "prawi i sprawiedliwi " golą obywateli bez zmrużenia oka niezgodnie z Konstytucją w imię nadrzędnych celów. Przyklepał to kiedyś tak zwany "Trybunał Konstytucyjny" orzekając że ustawa jest zgodna z Konstytucją, pomimo że prawnicy pukali się w głowy.

Teraz mamy patetyczne mowy, o tym że jak NARÓD w referendum wypowie się w sprawie Konstytucji to będzie "Wolność Obywatelska" .....i nagle nastanie RAJ państwa narodowego w którym tak zwany OBYWATEL będzie na prawie. 
Prawda jest zaś taka, że trwa gra o stołki i zapisy prawne aby było tak jak było, tylko w zmienionej innej partyjnej dekoracji.

Jak wyglądają obywatelskie  prawa zagwarantowane  w ramach działającej dziś Konstytucji w starciu  z przyjętą parę miesięcy temu ustawą o "tak zwanej ochronie dziedzictwa narodowego"  można poczytać wszędzie w internecie i oglądnąć sobie na You Tube, bo w oficjalnych propagandowych TV i czasopismach uzyskamy inny przekaz :

http://piasecznonews.pl/policjanci-prostuja-informacje-o-nielegalnej-kolekcji/

Cóż nam po płomiennych przemówieniach, powiewających sztandarach, marszach i zapewnieniach.  
Jak gołym okiem widać na co dzień, że to pic na wodę fotomontaż, bo na dole jest wprowadzone czynnie opresyjne dowolnie interpretowane tak zwane "prawo", które prawem nie powinno się nazywać. Ponieważ prawdziwe prawo nie zezwala na dowolność jego interpretacji. 
A kto je wymyślił oraz  uchwalił trzy miesiące temu ? .....może kosmici z ciemnej strony Księżyca?, a może jacyś mongołowie z rejonu pustyni Gobi?, a kto podpisał tą ustawę?

Wiadomo że wymyślili to pseudo -prawo Stalinowcy w roku 1963 , a kto je obecnie "ulepszył" aby ludziom dokopać ?......ano zrobili to "wybrańcy narodu", niezależnie czy z środka czy z prawa lub lewa. 
Kto ten bubel niezgodny z Konstytucją  podpisał zabierając Wolności obywatelskie ? .

Spójrzmy :
" Proces legislacyjny w Polsce (proces tworzenia prawa w Polsce) – sposób uchwalania ustaw, określony ściśle przez Konstytucję, Regulamin Sejmu i Regulamin Senatu."


"Kolejnym etapem jest przedstawienie przez Marszałka Sejmu uchwalonej ustawy do podpisu Prezydenta RP, który w ciągu 21 dni ) zarządza jej ogłoszenie w Dzienniku Ustaw RP.
Prezydentowi RP przysługują jednak dodatkowe kompetencje. Może on przed podpisaniem ustawy wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem w sprawie oceny jej zgodności z Konstytucją (jeżeli jest zgodna musi ją podpisać). Jeżeli ustawa jest niezgodna, odmawia jej podpisania. Gdy niezgodne są tylko jej części, Prezydent RP podpisuje ją z pominięciem przepisów uznanych za niezgodne z Konstytucją albo zwraca Sejmowi w celu ich poprawy."

Ci co wczoraj bili brawo na stojąco i ten co wygłaszał płomienne mowy z mównicy o "Wolnościach " o obywatelach, o praworządnym narodowym państwie TO obywatelom stworzyli. To nie byli kosmici i nie Mongołowie z rejonu Gobi.

Ale nie dosyć  tego, w tej samej "republice" oglądam dalej spektakl pod tytułem " przetasowania w rządzie", w ramach zasięgnięcia opinii u światłych obywateli  nieszczęsnego kraju na ulice wyruszył reporter zadając pytania napotkanym światłym obywatelom.

Czy popierają na stanowisku premiera obecną Beatę .S, czy wolą aby premierem był były bankier Mateusz który to dopiero co z sukcesem sprowadził tu bank J.P, Morgan.
Na to większość twierdzi, że dobrze jak by był M.M., a  na pytanie reportera dlaczego?,  niektórzy obywatele a szczególnie obywatelki odpowiadały......no bo Mateuszek jest taki przystojny, światowiec i zna wiele zachodnich języków.

I w tym momencie przypomniała mi się "choroba filipńska:
jak prosto z solarium wybiegał na scenę i odchudzony tańczył różne młodzieńcze pląsy.....a panie w zachwycie na niego głosowały...
bo taki był nowoczesny i garnitur na nim dobrze leżał, też znał języki z tą różnicą że wschodnie.

P.S.
Tak się formułuje ustawy :

 2. Ustawa o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami

ZABYTEK – nieruchomość lub rzecz ruchoma, ich części lub zespoły, będące dziełem człowieka lub związane z jego działalnością i stanowiące świadectwo minionej epoki bądź zdarzenia, których zachowanie leży w interesie społecznym ze względu na posiadaną wartość historyczną, artystyczną lub naukową;

I pod tą definicję podciąga się guziki kalesoniaki, pruskie guziki, rosyjskie odznaczenia z czasów PRL, łyżki aluminiowe z PRL ołowiane żołnierzyki, klamerki od paska, itd.itp.

Założenie interpretacyjne jest takie, że miniona epoka to czas jaki już minął, a więc nawet guzik zrobiony wczoraj to już jest miniona epoka i zdarzenie.  Ten wczoraj zrobiony guzik jest dziełem człowieka i stanowi świadectwo minionej epoki. I tu proszę zwrócić uwagę na zwrot "LUB" zdarzenia. Czyli nie musi być miniona epoka może być tylko "zdarzenie".

A więc idąc dalej tym tropem można zatrzymać każdego delikwenta z wykrywaczem, nawet jak wykopał na polu podkowę  która została zgubiona wczoraj lub 50 lat temu im bardziej zardzewiała tym większe przestępstwo.

Nad resztą nie będę się rozwodził bo to jest bez sensu. 

Wróćmy do obecnej Konstytucji:


Art. 79.
Każdy, czyje konstytucyjne wolności lub prawa zostały naruszone, ma prawo, na zasadach określonych w ustawie, wnieść skargę do Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zgodności z Konstytucją ustawy lub innego aktu normatywnego, na podstawie którego sąd lub organ administracji publicznej orzekł ostatecznie o jego wolnościach lub prawach albo o jego obowiązkach określonych w Konstytucji.


Art. 80.
Każdy ma prawo wystąpienia, na zasadach określonych w ustawie, do Rzecznika Praw Obywatelskich z wnioskiem o pomoc w ochronie swoich wolności lub praw naruszonych przez organy władzy publicznej.
..................................................................................
Nadal biją pianę o jakiś wybitnych zabytkach jakie posiadał "przestępca" , otóż i one :
Od prawej orzełek z czapki ucznia z okresu międzywojennego. SP - Szkoła Powszechna., albo  orzełek powojenny Służba Polsce , Czapkę z takim orzełkiem nosił w mojej szkole woźny w roku 1978.


Jak nic Jaśnie Panujący powinni tego "Przestępcę"  obiczować na rynku, a potem zasądzić ze 20 lat kamieniołomów, bo miał kawałek czegoś nie wiadomo czego oraz pogiętego orzełka.

Teraz Policja z Puław zdybała następnego rabusia guzików i pierdółek oto jak Jaśnie Panów okradł, poniżej łupy przestępcy :
Zdjęcie łupów zarekwirowanych przez "władzię", ze strony Lubelskie/ Nasze miasto.pl.

I co najważniejsze o czym zapomniałem, nie podnoście czasem kamieni jakiś i nie przynoście ich do domu bo jak znajdą podczas przeszukania taki kamień jak poniżej (kiedy zadenuncjuje Was złośliwy sąsiad ) to najpierw kara śmierci,  potem spalą a wasze prochy wyrzucą do Bałtyku.
Oto Wenus, największy zabytek : 
Niezwykły okaz dziedzictwa, prosto z Bolandii   :)

Nie wierzycie?, kurna nie znacie się bo nie jesteście z archeo :).
https://krakow.onet.pl/w-jaskini-oblazowej-odkryto-wenus-figurke-kobiety-z-epoki-lodowcowej/0m223g2




Wkrótce napiszę jak takie prawa konstytucyjne w praktyce są przestrzegane przez Organy państwa teoretycznego. 
A w zasadzie po co mam pisać jak już ktoś inny załapał o co biega : 
https://www.youtube.com/watch?v=f9yXIKkk7_4




piątek, 24 listopada 2017

Niewolnicy państwa prawa i sprawiedliwości.

Właśnie trwa teatr na temat zmiany jednych dementorów w togach na innych oraz "pudrowania stalinowskiego pseudo prawa".

Pseudo obrońcy praworządności pokrzykują z mównic jak to są obrońcami "demokracji" i pochylają się z wielką troską nad niedolą ludu pracującego miast i wsi.

Nie dalej jak w czerwcu czyli 4-mce temu przegłosowali wspólnie jak jeden organizm tak zwaną ustawę o " ochronie zabytków". 

Ustawa ta, jak tu już było poprzednio wykazywane pozwala na dowolną interpretację, co powoduje że  "władzia" w imię nadrzędnych konsomolskich własnych grup interesów zawłaszcza sobie jako "nietykalna kasta" wszelkie prawa do ziemi,  tego co w ziemi, oraz zabiera obywatelskie prawa ponieważ ustawa jest niezgodna z konstytucją, którą teraz wszyscy ci z lewa i prawa nagle machają jak szabelką.
Machają tą Konstytucją tylko w obronie swoich stołków. 

W świetle tego pseudo prawa nawet polny zbieracz złomu z wykrywaczem na podstawie domniemania staje się domniemanym przestępcą, u którego w domu można bez nakazu dokonać przeszukania.  
Na dodatek aby nie pyskował można mu dać 2 lata bezwzględnego więzienia.

I zanim mu się cokolwiek udowodni można zabezpieczać ( rekwirować) wykrywacz, nośniki danych, komputery. I to bez nakazu sądu lub prokuratora. 
Można np. zabrać na zasadzie domniemania sprzęt do nurkowania nurkowi ponieważ jest podejrzenie że nurek szuka pod wodą zabytków, oraz przy okazji zabezpieczyć (czytaj zabrać)  auto którym przyjechał nad wodę ponieważ jest narzędziem które służyło do tak zwanego przestępstwa. 
Interpretacja jest dowolna, co ktoś sobie w makówce wymyśli to można według tego bubla prawnego człeka o to oskarżyć.

Dowodem na przestępstwo jest wykrycie w domu delikwenta starych guzików, klamerek zakupionych na bazarku lub monet po dziadku lub biżuterii po babci.

Następnym  dowodem na to, że to co posiada jest nielegalne i należy do tak zwanego "państwa",  jest to że został zdybany przez "władzię" na polu z wykrywaczem lub łopatą.

Dokładnie z przełożenia można uznać według innego prawa że pierwszy lepszy grzybiarz zdybany w lesie z nożem do grzybów jest mordercą. Posiada nóż i chodzi z nim poza domem, a jak wiadomo w lesie też są potencjalne ofiary.

Więc można na zasadzie domniemania dokonać w domu natychmiastowego przeszukania aby nie ukrył dowodów swojej zbrodni. A jak znajdzie się u niego w szufladzie zakrwawioną starą chusteczkę ( bo owinął sobie nią palec gdy się kiedyś zaciął przy skrobaniu cebuli ) to staje się w świetle "prawnego" domniemania "władzi" mordercą i wytacza mu się proces karny, w którym to On ma  udowodnić że tym mordercą nie jest. 

Można też z niego zrobić kłusownika, no bo ma nóż a nożem można rzucić w zająca i go upolować, na tej podstawie można mu przeszukać bagażnik  w aucie. I jeśli ma  jakiś drut a jak wiadomo z drutu można zrobić wnyki to jest z automatu kłusownikiem. 
Wtedy wysłannicy "dobrej zmiany" blaszkę pokazują i hejka do mieszkania na przeszukanie. 
I tu u przestępcy na ścianie wiszą rogi łosia, a w piwnicy ma parę poroży jelonka które zakupił na bazarku. 
Czyli według "pseudo prawa" kłusował i upolował tego łosia i te jelonki.
 I niech się teraz wytłumaczy, że  rogi łosia to jego pradziadek upolował sto lat temu.
Kiedy  w sądzie  biegły sądowy stwierdzi na oko, że to rogi łosia sprzed trzech lat to jak nic więzienie. 
W końcu są twarde dowody.....chodził po lesie, miał nóż, miał drut, ma poroża, winien jak amen w pacierzu.

I nie ma żadnego posła, senatora, ministra sprawiedliwości, premiera, prezesa, Trybunału, S.N., Niedorzecznika, Senatora, nie ma nikogo kto by tym się zajął. 
Pisma pisane do "władzi" odbijają się jak od betonowego muru.

Ci co się jeszcze nie obudzili z kolorowego snu o "dobrej zmianie" powinni się jak najszybciej obudzić, gdyż nie dalej jak dwadzieścia lat temu skończył się sen o komunistycznym raju "gdzie wszystkim żyło się dostatnio", po czym nastąpił sen o galopującym postępie kapitalizmu ( czyli wyprzedaży majątku narodowego, fabryk, stoczni ) tak zwana "Druga Japonia". 

Potem przeszliśmy do snu pod tytułem " Zielona Wyspa" czyli "Druga Irlandia", którą zobaczyli jedynie Ci co do niej musieli emigrować, oraz ten Mc kwak co spierniczył na stołek na którym kasuje po 100tyś miesiąc w miesiąc. Reszta cwaniaków wyparowała  z Polski na inne zielone wyspy gdzie liczą swoje łupy.
Szybko zapomniano o kreatywnym księgowym o dwóch obywatelstwach,  lub radku zdradku, o złotym zegarku od autostrad. Nie wspomnę o spadochroniarzach do euro parlamentu.

Teraz mamy następny sen pod tytułem " Państwo prawa  i sprawiedliwości", górnolotne hasełka, przemówienia, marsze, powiewające chorągwie, pomniki, zmiany nazw ulic, inowacje i inne kombinacje. 

Obce agencje rankingowe napędzają wzrosty i słupki, a bubel prawny jak był tak jest na swoim miejscu. Teoretyczne państwo jak się kiwało raz w lewo raz w prawo tak nadal się kiwa.

O dziwo część młodszych jak dostała tym pseudo prawnym knutem po plecach to upadła na kolana i zaczęła przyjmować postawę Tołdiego który "księciulkowi" buty wyczyści aby tylko "księciunio" rzucił mu jakiś ochłap. 

Gotowi są zapłacić "Nadzwyczajnej kaście" za możliwość pokopania we własnej ziemi, w ziemi swoich dziadów i pradziadów.
Zaczęli wychodzić z założenia, że w zamian za to że "nadzwyczajna kasta" pozwoli im na trochę wolności w swoim kraju uzbierają składki i wpłaty, oraz zaniosą "księciuniom" odpowiednie kwoty jakie sobie "księciunio" wyliczył, a które to wyliczył sobie że złupi z tych Tołdich.

Nie wiedzą nieszczęśnicy że dziś wsadzili ich właśnie do klatki a oni sami na to wyrazili zgodę. Bo państwo to ludzie a nie jakaś rządząca za ich przyzwoleniem "kasta". Dali sobie wcisnąć kit że Ci sami których Oni na te stołki wybrali mogą wszystko z nimi zrobić.

A jak widać ci co sobie utworzyli nowe stołki "dobrej zmiany" potrzebują na swoje utrzymanie kwoty niemałe :
Wyliczenie jakie to łupy przyniesie ten prawny bubel.

P.S.
No tak,  czytają atlasy kotów w sejmie zamiast ustaw, a potem przegłosowują jakieś badziewne dziadostwa. A z tym poniżej trudno się nie zgodzić:
https://www.youtube.com/watch?v=-ixV2a8ktbY

Dodatek z 25.11.2017 :
wczoraj się dowiedziałem że właśnie wycofano z aptek mleko jednego z producentów ( dla niemowlaków ze skazą białkową ) bo sanepid wykrył że jest szkodliwe.

Ciekawe ile Polskich dzieci dostało do tego czasu ten specyfik ?. Nie uwierzyłem i zadzwoniłem do apteki z pytaniem czy to prawda. Niestety okazało się to prawdą. 
Wydaje się że tu trwa jakieś bezpłatne testowanie trucizn na Polakach i to tych najmłodszych. Przymusowe szczepionki bez gwarancji że dziecko po nich nie zostanie kaleką, co chwilę wycofywane z obrotu już zapodane pacjentom "lekarstwa" itp.
Czy ktoś poniesie odpowiedzialność za coś takiego?, zapewne nikt jak zwykle. A kto zwróci zdrowie tych maleńkich dzieci ? , też nikt.
Ten kraj to totalna jazda bez trzymanki rynną w dół.




P.S.
Rynną w dół na chorą główkę , komuś odbija szajba na maksa :
http://piasecznonews.pl/kolekcjonowal-pamiatki-z-czasow-wojny-to-nielegalne/ 

Przekopiuję gdyby zniknęło gdzieś bo warto pozostawić dla potomnych  cyt z powyższego linka : 

" Kolekcjonował pamiątki z czasów wojny. To nielegalne!










PIASECZNO Policjanci zabezpieczyli kolekcję 32-letniego mężczyzny, który sprzedawał zabytkowe przedmioty

Kilka dni temu podczas prowadzonych działań w ramach operacji „PANDORA II”, kryminalni z Piaseczna wpadli na trop osoby, która na aukcjach internetowych oferowała pamiątki wojskowe z XIX wieku.

 Funkcjonariusze niezwłocznie przystąpili do działania.
Wykonane czynności operacyjne doprowadziły do ustalenia tożsamości 32-letniego mężczyzny. 


W jego domu policjanci zabezpieczyli kolekcję zabytkowych przedmiotów wojskowych, w której znajdowały się między innymi: 

guziki wojskowe z XIX wieku, guzik napoleoński, guziki wojskowe z dwugłowym orłem, guziki z koroną otwartą i koroną zamkniętą, guzik wojskowy grenadierski z XIX wieku, monety oraz kule kartaczowe z XIX wieku.

– Zgodnie z obowiązującymi przepisami kolekcjonowanie tego rodzaju pamiątek z wojny jest nielegalne – informuje Komenda Powiatowa Policji w Piasecznie.

Rzeczy w Polsce zakazane,  czyli od lewej guziki od kalesonów, guziki wojskowe, sygneciki (w tym pogięte), oraz żołnierzyki ołowiane , zdjęcie z Piaseczno News.pl.

Zaiste europejski NEWS. i otwarcie przez "dobrą zmianę" puszki Pandory II. ( czytaj puszki nieszczęść i plag spadających na posiadaczy guzików i drucików ).  

Teraz nawet za mówienie o tym,  że to co się dzieje to jawne bezprawie są przeszukania domów.

Cyt:

28 listopada) policja zjawiła się w domu poszukiwacza na Mazowszu (okolice Sulejówka), który wziął udział w programie w telewizji Nowa TV dotyczącym poszukiwań i skrytykował tam obecne prawo w Polsce.
Po przeszukaniu i stwierdzeniu braku zabytków w domu i na podwórku, trzech policjantów, którzy o 6.00 pojawili się u uczestnika programu o poszukiwaniach, opuściło bezradnie jego mieszkanie. Pasmo interwencji trwa..."

http://www.wsensie.pl/komentarze/26057-lapanki-na-poszukiwaczy-tylko-0-001-proc-detektorystow-jest-legalnych-od-1-stycznia-polsce-przybedzie-100-tys-przestepcow 


A u Bufetowej w Warszawce nikt się nie zjawia, żadna Pandora II ,
tych trzech o 6 rano do niej nie puka aby ją doprowadzić na komisję. Pewnie brak funkcjonariuszy i funduszy. 

Najważniejsze jest schwytanie Ziutka z wykrywaczem na ornym polu lub leśnej ścieżce, który to przestępca wykopał boratynkę za 2 zł i guzik pruski z otwartą i zamkniętą koroną z XIX wieku o wartości 5 zeta, których jest miliony walające się po lasach i polach,  
Prasa się rozpisuje o "przestępcy" grabiącym stanowiska archeologiczne znajdujące się wszędzie tam gdzie ktoś stanie i wbije łopatę, a jak nie daj Boże ma wykrywacz to ten kawałek pola staje się natychmiast objęty "szczególną opieką konserwatora i archeologa". 

Wtedy to łyżka aluminiowa z PRL natychmiast staje się "zabytkiem o szczególnym znaczeniu", a miejsce jej wykopania terenem o "szczególnym znaczeniu archeologicznym"  na którym zniszczony został tak zwany "Kontekst archeologiczny". 

TVP dmie wtedy w popeliniarskie trąby propagandy sukcesu , pokazywane są gawiedzi Niemiecka podstawa pod lampę naftową jaką można kupić na bazarku , ........obracana jest ona ostrożnie z wielką pieczołowitością przed kamerami w dłoniach ubranych w gumowe rękawiczki i pada sakramentalne .....patrzcie jołopy " oto w pocie czoła funkcjonariusze odzyskali dziedzictwo narodowe" zagrabione "Państwu". 

W tym samym czasie tysiące takich badziewnych podstaw przywożone jest z czyszczenia domów w Niemczech, Szwajcarii oraz Austrii i sprzedawane z kartonów na targowiskach, razem z innymi klamotami , klamerkami, guzikami i przeterminowanym klejem do trampek, podkowami i różnym szmelcem  pozbieranym z wystawek.

W tym samym czasie setki tysięcy takich samych spróchniałych miedzianych boratynek Kazimierza Wielkiego z 1666 r lata pod pługami i za broną na każdym polu, do wyboru do koloru koronne i litewskie , posypywane są nawozami i polewane gnojowicą.
Nikt się po nie nie schyli oprócz tego nieszczęśnika z wykrywaczem i łopatą. Leżą tam sobie  samotnie w tej chwili  i się rozpadają, nikogo to nie interesuje i nikomu to nie potrzebne do niczego.

Lecz nagle jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki  zjawia się komando rekwiratorów guzików kalesoniaków, łapie nielegalnego kolekcjonera zakuwa w kajdanki,  i wtedy nabiera taka boratynka (wybita jeśli pamiętam w ilości 32 milionów) lub Pruski guzik szczególnego znaczenia historycznego, nie wspomnę o końskich podkowach.
Trafia toto do plastikowej torebki, robione są zdjęcia, zakładana kartoteka, przy stole .....fotograf, smerf, archeolog, konserwator, biegły sądowy, gumowe rękawiczki i znów...... są wygłaszane patetyczne oświadczenia jak to władza w ostatnim momencie uchroniła  "zabytki kultury o szczególnym znaczeniu dla narodu". 
A jak zgaśnie światło wypieprza się to na śmietnik.

Po czym po zgaszeniu świateł kamer pseudo przestępca szarpie się ze trzy lata po sądach, najczęściej jak jest uparty to wygrywa sprawę w II instancji. 
Jak mniej zamożny lub mniej uparty daje sobie spokój i przyjmuje grzywnę z dobrodziejstwem inwentarza, czyli pół roku w zawieszeniu. I tak ta Stalinowsko-Leninowska karuzela się kręci od czasów powojennych, tak zwany powrót do przeszłości:

 https://www.youtube.com/watch?v=rSlydBIzSB8

Prekursorzy tej "dobrej zmiany" łapali do lat 80 tak zwanych prywaciarzy i spekulantów, potem następcy zajęli się staruszkami sprzedającymi pietruszkę na ulicy aby zarobić na chleb, wysyłali na nich strażników miejskich , a ci teraz obecni zajęli się poszukiwaczami złomu.

Ciekawe kto ma w tym interes?.






środa, 15 listopada 2017

Totalna szajba

Nie zdzierżyłem :

https://www.youtube.com/watch?v=Cqa7WmRE8eA


Tym bardziej że dziś poszedłem do lokalnego banku spółdzielczego zapłacić za prąd i się w okienku dowiedziałem że wpłatę tylko mogę dokonać jak pokażę dowód osobisty, .....mówię cooooo?,  a po co wam mój dowód do wpłaty?. Na to pani z okienka mówi że to są nowe przepisy i tam leży ulotka.

Biorę czytam i oczom nie wierzę, Dyrektywa Unijna z 2000r o zapobieganiu praniu brudnych pieniędzy i terroryzmowi. 

Kuźwa, 100zł opłaty za prąd to jest pranie brudnej kasy i terroryzm ? banda wariatów i dom wariatów.
Wpłaty nie można dokonać okazując np. prawo jazdy ma być dowód osobisty.

Orwell się kłania jak nic. Za dwa lata bez czipa we łbie to kiełbasy w sklepie się nie kupi.

P.S, 
Ale "dobra pudernica" nie lepsza, już sobie wykombinowali skąd będzie kaska dla kumpli królika co zasiądą na ciepłych stołkach,
będą rekwirować, karać i wsadzać do więzień za znaleziony na polu guzik :

Dyrektywy już smerfy z "dobrej pudernicy " dostali i teraz się zacznie jak za Lenina i Stalina.
Kiedyś NKWD sobie wpadało do Polaków a dzisiaj w ramach powtórki z rozrywki będą wpadać wysłannicy "dobrej pudernicy" .

Dziś wpadną do poszukiwaczy, a jutro znając ten system do sprzedawców kapci i tak po kolei , od rzemyczka do kamyczka aż wszystkich złapią za twarz.

Nawet za Gierka musieli mieć podstawy i nakaz prokuratora a dziś tak sobie na zasadzie domniemania , blaszkę pokażą i po szufladach grzebią, przy okazji zawiną komputery, płyty,  pendrajwy i co tam im się przyda, może uda im  się potem sprzedać i będzie na emeryturki. Od dawna mówię że to ten sam "Kameleon" zmieniający kolory.

Podstawą do postawienia takiego twierdzenia jest to, że do dnia dzisiejszego żaden z siedzących w sejmie lub senacie przekrętasów nie siedzi. Łapane są jakieś plotki na dole i odtrąbiany co jakiś czas "wielki sukces" w walce.